Reklama
  • Poniedziałek, 30 marca 2015 (14:00)

    Odwiedziny bez uprzedzenia

Moja bratowa ma zwyczaj wpadania do nas, bo… właśnie przechodziła obok. Czuję się wtedy niezręcznie, szukam nerwowo, czym mogłabym ją ugościć, biegnę do sklepu po coś słodkiego. Wolałabym, żeby uprzedzała o swoich wizytach. Jak jej dać do zrozumienia, że wpadła nie w porę? Beata (46) z Elbląga

Reklama

Anna Garbiec: Pani Beato, przede wszystkim nie powinna Pani nerwowo szukać poczęstunku, a już na pewno nie biec do sklepu po coś do herbaty.

Niespodziewani goście muszą się liczyć z tym, że zastaną gospodarza nieprzygotowanego do wizyty. Proszę w takich sytuacjach spokojnie zaproponować herbatę lub kawę i zaznaczyć, że niestety nie ma nic więcej, bo nie oczekiwała Pani gości. Jeśli bratowa zastanie Panią w trakcie sprzątania lub innych prac domowych, proszę się nie tłumaczyć, ani nie porządkować w pośpiechu rzeczy w mieszkaniu.

Nie powinna też Pani czuć się niezręcznie, bo to niezapowiedziany gość sprawia kłopot, a nie Pani. Warto zachowywać się miło i uprzejmie, dając jednocześnie do zrozumienia, że nie może Pani poświęcić gościowi zbyt dużo czasu, bo właśnie zaplanowała Pani mycie okien, lepienie pierogów czy trzepanie dywanów…

Może bratowa wyciągnie z tego wnioski i następnym razem zadzwoni, zanim przyjdzie.

Więcej na temat:Pani | Nie | beata | uprzedzenia | Panie | Polska Akademia Nauk

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.